czwartek, 18 lutego 2016

Atlantyda / Atlantis

Tym razem zaczęło się od książki, w której natknęłam się na bardzo ciekawe wytłumaczenie dlaczego Atlantydę pochłonął ocean. Zaprzątało to moje myśli przez kilka dni. W stanie tego zaprzątnięcia wstąpiłam do mojego ulubionego szmateksu, gdzie kupiłam 7 kawałków batiku w różnych odmianach niebieskiego . Na marginesie dodam, że kosztowało mnie to 4 zł. Zzieleniałyście z zazdrości? Słusznie. Początkowo nie miałam żadnego planu wobec tych szmatek, ale dość szybko skojarzyły mi się z oceanem , a ocean z Atlantydą. I oto jest:
For this piece I have been inspirated by a book in which I’ve found a very interesting explanation of the reason why Atlantis has been consumed by the ocean. I couldn’t stop thinking about it for a few days and maybe because of that I found myself buying seven pieces of batik in different shades of blue. By the way it has costed me only 4 pln. I bet your eyes are turning green right now. At first I had no specific idea about those pieces of fabric but I didn’t have to wait long for an obvious ocean connotation that has appeared in my mind. And here it is:


fot.Radosław Orzeł
Najpierw zszyłam tło. Potem ułożyłam na nim elementy tworzące miasto. Wszystko to przykryłam czarnym, miękkim tiulem , przypięłam szpilkami i przepikowałam.
First I have sewn the background. Then I have added pieces of fabric to create the city. I have covered it all with black, soft piece of tulle and have quilted the whole thing. 




 Na koniec przyszyłam rybki i ozdobiłam całość cekinami oraz koralikami , żeby uzyskać  efekt błysków na wodzie.

Last thing I did was adding some fishes, sequins and beads to create an effect of watery sparkle."



6 komentarzy :

  1. Jestem zielona z zazdrości! Przyznaję się... bo za 4zł!? Batiki!? No... jakby Ci tu powiedzieć Kasiu... przepłaciłaś! ;)
    Atlantyda. Piękne Twoje wyobrażenie :) Twoje. Zachwycam się, bo jest tu coś z mojego wyobrażenia też :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam pomysł i wykonanie :) i też jestem zielona z zazdrości - "7 kawałków batiku w różnych odmianach niebieskiego" i to za 4 zł!!! to się nazywa SZCZĘŚCIE - którego Atlantydzie zabrakło

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu, bardzo mi się podoba. Moja ulubiona kolorystyka i ten mix technik jest super. Na swoje potrzeby ja nazywam to "duże confetti".

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniale wykorzystałaś te niebieskości :) Po obejrzeniu Twoich prac na żywo, muszę powiedzieć, że uwielbiam je wszystkie za te niezwykle dopracowane detale :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak w bajce. Zachwyca mnie dobór kolorów i tkanin. Ja mam z tym zawsze problemy.

    OdpowiedzUsuń