piątek, 31 sierpnia 2018

Do zobaczenia

Po dłuższej przerwie wracam z nową makatką. Zatytułowałam ją  "Do zobaczenia". Skąd taki tytuł? Po śmierci Kory, Tomasza Stańki i Piotra Szulkina poczułam, że muszę poświęcić im jakaś pracę. Resztę sobie dośpiewajcie.



Po wycięciu postaci , nakleiłam je za pomocą dwustronnej flizeliny . Wyhaftowałam szczegóły, a następnie rozrzuciłam piórka i przykryłam wszystko tiulem. Wypikowałam po liniach wg nieregularnego wzoru.




sobota, 14 lipca 2018

Coś z niczego

Wzięłam się za  modny ostatnio nurt ekologiczny. Poszperałam w domu po szufladach i znalazłam , podarowane mi kiedyś przez siostrę, klamerki do prania. Wyjątkowo nadają się do prac kreatywnych.
Zobaczcie co powstało.


Calineczka: -  Ciało z klamerki, włosy z końcówki małego palca starej, gumowej rękawiczki, sukienka i ręce z bawełny patchworkowej.
Klamerek mam jeszcze kilka, więc dorobię jej jakieś towarzystwo.

piątek, 24 listopada 2017

Tablica sensoryczna

Moja wnuczka inspiruje mnie do działań manualnych. Pokazywałam już kołderki, a teraz przyszedł czas na tablicę sensoryczną o wymiarze 33x51. Wykonana jest ręcznie z filców różnej grubości. Tło ma 4 milimetry grubości . Miałam przy robocie masę zabawy.
Dzięki niej dziecko ćwiczy odrywanie, zapinanie, ale też wyobraźnię , gdy opowiadamy przy tym różne historyjki.


Jabłka, kwiaty, grzyby, sowę, kota można oderwać i przyczepić w innym miejscu. Są przytwierdzone za pomocą rzepa. Słońce i chmurę zapina się na guzik. Słońce jest dwustronne. Z jednej strony żółte , gdy znajduje się wysoko na niebie, a gdy zachodzi, pomarańczowe.


Jest też kosz , do którego można włożyć co się chce. Jeż ma rzepy , więc spadające jabłka  będą się trzymać na jego kolcach.



 W dziupli przesiaduje kot, gdy sowa się oddali.


A za tajemniczymi drzwiami w drzewie połyskują skarby.


sobota, 16 września 2017

Letnia pocztówka

Karolina Bąkowska z B-craft ogłosiła konkurs na pocztówki o letniej tematyce.
Udało mi się zrobić dwie.
Pierwsza , to trzy żaglówki i morska toń , bo lato to wakacje, a wakacje , to dla mnie  morze.


Lato jest też czasem pięknych , bujnych kwiatów.


Obie pocztówki wykonane techniką konfetti.
Wszystkie kartki, które wzięły udział w konkursie będą zlicytowane na aukcji na rzecz schroniska dla zwierząt.

czwartek, 17 sierpnia 2017

Coś prostego

Wybierałam się na letni spacer z wnuczką i pojawił się problem, czym ją przykryć w wózku, bo trochę wiało. Na zwykły koc było za ciepło. Przypomniałam sobie, że w jednej z szafek mam całkowicie zapomniany kocyk z bai ( baja- gruba tkanina bawełniana ) jeszcze z czasów, kiedy dzieci były małe , czyli sprzed 30 lat . Bagatela! Spłowiały, lekko odkształcony staruszek, ale dycha. Bardzo się przydał w czasie spaceru .
Wobec tego postanowiłam dać mu nowe życie.Chciałam, żeby był gotowy jeszcze w tym sezonie, więc szybko uszyłam  prosty patchwork z kwadratów.




 Użyłam starych domowych zapasów. Wypikowałam po szwach i tylko żółte kwadraty udekorowałam kwiatami z wolnej ręki. Beżowej lamówki starczyło mi na dwa dłuższe boki , a krótsze przeleciałam zygzakiem . Kocyk nie ma "pleców" . Specjalnie tak zostawiłam, żeby się nie ślizgał .


Ciepło robi mi się na sercu, kiedy pomyślę, że moja wnuczka będzie używać kocyka po swojej mamie. A swoją drogą , teraz już wiem , po co go tyle lat trzymałam !


poniedziałek, 22 maja 2017

Konkurs Raz na ludowo

        Stało się. Wzięłam udział w konkursie organizowanym przez Stowarzyszenie Polskiego Patchworku pt: Raz na ludowo. No, bo jak nie ja , to kto. Przecież Marzena Krzewicka nazywa mnie Nikiforem polskiego patchworku.W ostatnią sobotę odbył się wernisaż w Bemowskim Centrum Kultury, a na nim wręczenie nagród.
                Jury w składzie : Lenka Galińska (SPP), Krystyna Wodzowa ( Cepelia), Marianna Oklejak ( autorka książki Cuda wianki ) oraz Gillian Travis ( angielska quilterka ) przyznało  3 nagrody i 4 wyróżnienia . Kto je dostał możecie zobaczyć tutaj
Jestem niebywale zaszczycona, że  jury postanowiło nagrodzić moją pracę jednym z wyróżnień , tym bardziej, że było sporo fantastycznych dzieł. Temat konkursu okazał się być strzałem w dziesiątkę i wyzwolił w autorkach niesamowitą kreatywność.



Książka, którą trzymam to Cuda wianki Marianny Oklejak , która była nagrodą dla wyróżnionych.



Tutaj na tle mojej pracy , a niżej Ptaszkowie leśni w pełnej okazałości.


Dla ciekawskich tył pracy.


Dziewczyny ze stowarzyszenia przygotowały bankiet w iście ludowym stylu. Były ogóreczki domowej roboty, ciasta własnoręcznie upieczone, smakowity smalczyk.Niestety zapomniałam wziąć ze sobą aparatu , a moja rodzina tak się zajęła podziwianiem prac i rozmowami, że żaden reportaż nie powstał. Ach, te emocje !

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Niemisie 2

W poprzednim poście obiecałam, że pokażę Niemisie płci żeńskiej. Oto i one:


Pierwsza Niemisiowa, trochę nieśmiała.


Druga wiosennie żółta i już się zabrała , razem z partnerem, za opiekę nad dzieckiem.


Trzecia przyjemnie włochata


Lekko zdziwiona.