piątek, 8 lutego 2019

Błękit

Uwielbiam chmury za ich majestat i piękno, za ich strukturę i nastrój. W wietrzne letnie dni kładę się na kocu i patrzę jak wędrują,  nieustannie zmieniając kształty. To jest moja ulubiona forma medytacji.
Chmury trudno sportretować, ale od zawsze mnie to kusiło . Podjęłam ten trud i oto efekt:




Całość pracy pokryłam czarnym tiulem i wypikowałam. Wzorki na wodzie  wypełniłam ręcznie ,  przetykając nitkę przez oczka tiulu.


Wiatr, chmury, błękit.....


....i samotna dziewczyna w nostalgicznym nastroju.

2 komentarze :